Wymiana zdań, płynów, żelów, proszków, znaczków i kuleczek
Opublikował/a Dr Froid w dniu czwartek, 25 styczeń 2007 (24)
[Percepcja tego wpisu dozwolona wyłącznie przy melodii "The Imperial March" (Imperialny marzec) Bruce'a Willisa]
Dawno, dawno temu… Stop! Panie premierze, to nie ten blog! Nie? Aha, okej, znaczy yes.
Uwaga: W dalszej części artykułu znajdują się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu.
Dawno nie widzieliśmy nowego wpisu, ale to dlatego, że zima nas zaskoczyła znienacka (czyżby to była na wiosnę zasadzka?), ale drogowców też, więc jest po równo. Było też dużo zamieszania w związku z Tłustą Ćwiartką. Cieszcie się, śmiejcie i radujcie, albowiem błogosławiony ten, kto nie widział, a zobaczył! W związku z tym ja, Dr Froid, świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia bloga, nakładam na się oraz na cały zespół redakcyjno-graficzno-cenzorsko-edycyjno-spekulacyjny karę administracyjno-dyscyplinarną w wysokości trzech piw za każdy dzień braku nieaktywności; kara wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. Jako równoległoboczną pokutę wyznajemy (moja kulka, moja kulka, moja bardzo wielka kulka) i jednocześnie obiecujemy, że dzisiejszy wpis będzie:
- % dłuższy
- % poważniejszy
- % ciekawszy
- % jubileuszowy
- % mądrzejszy
- % bardziej czekoladowy
(By uniknąć nieładnej redundancji nadmiarowej, w miejsce słowa “Jeszcze” wstawiliśmy znak “%”)
Zanim jednak kamera ruszy, akcja się rozwinie, a wódka śnieg ostygnie, nastąpią drobne ogłoszenia drobne, drobne matrymonialne oraz drobne parafialne, ciekawe i mądre, chociaż niewerbalne. Ogłaszamy więc, co następuje.
Przyjęliśmy studentkę z wymiany zzza zagranicy na staż (wersja polska: trial, demo, try&bye), chociaż nie jest taka stara, raczej młodsza niż starsza. Złożyła ona nam ofertę akorupcyjną, więc po debecie i głosowaniu (1 za, 1 przeciw, 2 się wstrzymało [bo była kolejka], 1 nieobecny duchem, 1 nieobecny ciałem, 1 nieobecny wątrobą, 1 zapomniał, 2 czytało gazetę [tę samą], 1:0) zgodziliśmy się. Studentka jest z Niemczech lub z Holendrii – na razie nie wiadomo, bo nie można się z nią dogadać. Dzisiejszy post jest wynikiem jej pracy w pocie czoła i nie tylko.
Napiszcie koniecznie oraz wasze rodziny oraz politycy, na których głosowaliście ostatnio lub których wyprowadzacie na spacery, co o niej sądzicie. Prosimy o retoryczne wypowiedzi! Jeśli źle wypadnie w oczach innych niż nasze własne poczwórnie jedyne, będzie klęczała na grochach! Tak właśnie! I to dopóty, dopóki nie powie szczerze, z całego siermiężnego serca w bezkształtnej piersi, po flamandzku “sory bardzo”! Na ten tychmiast więc emancypujcie zdanie swoje w imię moje, oceniajcie ją nieżenująco. Kto się spóźni z deklaracją woli będzie niestety musiał złożyć mandat za przejście na czerwonym świetle z klocków origami. Dziura lex, sed lex!
-
Let der Show ßegin!

“Mam kamerkę! To już było!
No więc po co się odzywasz? Mam Skype’a! Bzzzz!” Cięcie, jeszcze raz!“
U-haha nasza zima zła! U-hahaha! Ajlawjubejbe!
My się zimy nie boimy, wszystkie dekle wnet wkręcimy. U-hahaha! Lawmitunajt…” Stop, będzie debel!“
Dwutaśmowa taśma wielościeżkowa najlepsza jest!
. Jedna ścieżka to zbyt mało, żeby zrobić dobre kakało…” Stop! Co jest k….urna? Cisza ma być mówiłem! Od tego ona jest! Od tego jest ona! Od tego jest!!
“Hiperbolizacja
gospodarki przestrzeni afinicznej rozpiętej na wektorach wirujących w rejonie dawnego centralnego okręgu przemysłowego należy do fundamentalnych podstaw propedeutyki Teorii Zużytej Ryjówki…” - Stop! Doktorze, to nie ten wykład! Ten będzie jutro! – Jutro?? Jutro niemożliwe, jutro mje nie będzie. – Nie ta audiencja! – Idziemy na kielicha?? (To nie było pytanie, ergo “??” niepotrzebne – dop. Cenzor Korektor).“
“Ach drogi
Joriku! Znałem go, Heyhachi.” Stop! Kto to powiedział?!“
“Zaloguj się,
, albowiem nie znasz dnia ani godziny… Memento a priori!” Cięcie! Dajcie mi tu więcej tego różowego… I jeszcze jeden i jeszcze raz! Śmiało! Do ciebie mówię! – Kto, ja? – Tak do k…! – A sorki, miałem atak dwoinki korowej nieskręcającej. – A, jeśli tak to sory bardzó. Jeszcze raz od tego momentu, co zaczęliśmy, a nie skończyliśmy! -A dlaczego tak? – Bo everything co ma beginning ma też end.
“Żenujące rzycioliwstwo!
” Stop, tego tu nie miało być! Kto to mi tu ten tego z butami w masło??
A teraz cienka, czerwona przerwa obiadowa!
<- To w celu podniesienia w rankingu Gogola. Da! Коммунизм, это власть советов плюс электрификация всей страны!
Kto to tu dopisał?
Stop do Diabła! Co to za yokoonopeje?? Ty w turbanie wylatujesz na dywanie!-Z popielnika na Wojtusia odgach szluga mruga…
Chodź opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa…Była sobie Baba Jaga, miała chatkę z masła…
A w tej chatce same dziwki…
Cyt, iskierka zgasła…
Morał tego odcinku (morał wszystkich morałów): In Vino Vanitas.
